Najtańsze pączki w Lidlu na Tłusty Czwartek – co faktycznie da się kupić?
Najniższa cena w tej gazetce to 2,59 zł. Dotyczy klasycznego pączka z nadzieniem różanym i skórką pomarańczową. Bez polewy, bez kombinowania. 3,16 zł za 100 g. To jest ten wariant, który znika pierwszy, bo nadaje się do kupienia w większej liczbie sztuk. Do pracy, do domu, bez kalkulowania.
Wyżej zaczyna się już inna półka. Nadal tanio, ale nie „hurtowo”.
- pączek pistacjowy z belgijską czekoladą – 2,99 zł (przy 12 sztukach rabat 25%),
- minipączek red velvet – 2,99 zł,
- pączek z mascarpone – 3,49 zł.
Tu już wchodzi selekcja. Nie każdy bierze po sześć.

Droższe pączki – za co właściwie płacisz?
Granica „drogiego pączka” na Tłusty Czwartek w tej ofercie zaczyna się przy 4,99 zł. W tej cenie są m.in. pączek malinowy, peanut butter i śliwkowy. Więcej nadzienia, cięższa struktura, mniej uniwersalne. To nie są pączki, które bierze się na zapas.
Najdroższy wariant to pączek milk nut za 6,99 zł. Dużo kremu, gruba polewa, konkretna waga. Raczej jedna sztuka niż cały karton.
Jest jeszcze pączek crème brûlée za 5,99 zł. Typowo deserowy. Albo się go chce, albo wcale.

Czy te pączki mają sens przed Tłustym Czwartkiem?
Tak — ale nie wszystkie. Najlepiej wypadają warianty proste, bez ciężkiej polewy. One znoszą przechowywanie najlepiej. 24 godziny bez problemu. 48 godzin już różnie. Te z kremem szybciej siadają. To nie teoria, tylko praktyka.
Dlatego jeśli celem jest cena i ilość, wygrywa klasyka. Jeśli smak i „coś innego” — trzeba się liczyć z tym, że to zakup na bieżąco, nie na zapas.
Często zadawane pytania (FAQ)
Ile kalorii ma pączek z Lidla?
W zależności od wariantu od 280 do 350 kcal. Im więcej kremu i polewy, tym bliżej górnej granicy.
Które pączki znikają najszybciej?
Najtańsze i klasyczne. Te za 2,59 zł oraz promocje ilościowe.
Czy warto kupować droższe pączki wcześniej?
Nie bardzo. Lepiej traktować je jako zakup „na dziś”, nie „na jutro”.




