Reklama
Reklama
Reklama

Zakupy spożywcze online – jak zbudować listę, która sprawdza się co tydzień?

Artykuł sponsorowany
Wtorek wieczorem. Lodówka w połowie pusta, w szafce trzeci otwarty makaron, bo za każdym razem wydawało się, że akurat się skończył, dwa jogurty z wczorajszą datą i pusta półka tam, gdzie powinna stać kawa. Tak wygląda efekt robienia zakupów z pamięci. Zakupy spożywcze online nie rozwiązują tego same z siebie – koszyk w internecie da się wypełnić równie przypadkowo jak wózek w sklepie. Dają jednak dwie rzeczy, których nie daje sklep stacjonarny: czas na spokojne przemyślenie listy i podgląd sumy, zanim cokolwiek trafi do domu. Poniżej znajdziesz sposób na zbudowanie listy, której nie trzeba wymyślać od nowa przy każdym zamówieniu.
Cover

Zacznij od lodówki, nie od sklepu

Kolejność jest tu ważniejsza, niż się wydaje. Najpierw sprawdzasz, co masz, dopiero potem otwierasz sklep – nie odwrotnie. Zajrzyj w trzy miejsca: do lodówki, do szafek i do zamrażarki. Ta ostatnia jest najważniejsza, bo to w niej rzeczy najczęściej giną na kilka miesięcy.

Przy okazji sprawdź daty przydatności. Produkty, które trzeba zużyć w najbliższych dniach, są punktem wyjścia do planowania posiłków, a nie odpadem do wyrzucenia po fakcie. Jeśli w lodówce leży opakowanie serka, to ono wyznacza jedną z kolacji – a nie odwrotnie. Dopiero po takim rozeznaniu można przystąpić do rozpisania trzech czy czterech posiłków na najbliższe dni i wypisanie brakujących składników.

Co kupować z zapasem, a co pod konkretny posiłek?

Zawartość koszyka dzieli się w praktyce na dwie grupy, którymi rządzą zupełnie inne zasady. Pierwsza to produkty trwałe: makarony, ryż, kasze, mąka, cukier, olej, konserwy, produkty śniadaniowe, kawa, herbata i napoje. Kupuje się je rzadziej i w większej ilości, więc dobrze mieć ich stały zapas i uzupełniać go, zanim skończą się do zera.

Druga grupa to produkty, które kupuje się pod konkretne zapotrzebowanie – warzywa, owoce, nabiał, pieczywo, mięso, wędliny. Tutaj większa ilość nie oznacza oszczędności, jeśli połowa trafi do kosza. Praktyczny sposób na ograniczenie strat to wybieranie składników uniwersalnych, które wchodzą do kilku różnych dań: te same warzywa mogą być bazą obiadu, sałatki i szybkiej kolacji, a nabiał sprawdzi się zarówno w daniach wytrawnych, jak i w deserze.

To rozróżnienie przekłada się też na częstotliwość zamawiania. Zapasy trwałe wystarczy uzupełniać raz na jakiś czas, większym zamówieniem, a produkty świeże dokładać na bieżąco, w rytmie własnego jadłospisu.

Koszyk online pokazuje sumę, zanim dojdziesz do kasy

To przewaga, o której rzadko się mówi, a która działa przy każdym zamówieniu. W sklepie stacjonarnym kwotę poznajesz przy kasie, czyli w momencie, w którym na wyjmowanie czegokolwiek z wózka jest już niezręcznie za późno. W koszyku internetowym suma rośnie na Twoich oczach przez cały czas zakupów.

Konsekwencje są bardzo praktyczne. Produkt można zamienić na tańszy albo usunąć bez świadków i bez pośpiechu. Znika też cała warstwa sklepu zaprojektowana pod decyzje impulsowe: układ alejek prowadzący obok rzeczy, po które nie przyszedłeś, i ekspozycje przy kasie. Jeśli zakupy robisz z gotowej listy, do koszyka trafia to, co na niej jest.

Lista bazowa: raz zbudowana, powtarzana co tydzień

Najwięcej czasu przy zakupach online pochłania nie samo zamawianie, tylko odtwarzanie za każdym razem tej samej listy. Tymczasem większość zamówienia to zwykle te same pozycje – pieczywo, nabiał, kawa, podstawowe produkty do gotowania. Wystarczy zbudować taką listę raz.

Sklepy internetowe mają do tego gotowe narzędzia. W supermarkecie internetowym SPAR służy do tego Szybkoszyk, a poza nim możliwość sięgnięcia do archiwalnych zakupów i powtórzenia wcześniejszego zamówienia zamiast składania go od zera. Do stałej bazy dokładasz wtedy tylko produkty świeże i to, co wynika z zaplanowanych posiłków – a całe zamówienie zamyka się w kilka minut zamiast w pół godziny.

Ostatnia decyzja dotyczy odbioru. Przy zamówieniu wybierasz termin oraz to, czy zakupy mają dojechać pod wskazany adres, czy poczekają na Ciebie do odbioru osobistego. Ta druga opcja bywa wygodniejsza, jeśli i tak przejeżdżasz obok sklepu w drodze z pracy.

Postaw na zakupy spożywcze online w SPAR

SPAR działa w Polsce w ponad 180 lokalizacjach, w formatach SPAR Mini, SPAR Express, SPAR i EURO SPAR, a zakupy prowadzi również przez supermarket internetowy dostępny pod adresem e-spar.com.pl. Asortyment obejmuje nie tylko żywność, ale też chemię gospodarczą, kosmetyki, środki czystości i artykuły dla zwierząt – czyli praktycznie całą listę domową w jednym zamówieniu, bez rozbijania jej na kilka sklepów. Są tam również produkty wegetariańskie, wegańskie i ekologiczne, jeśli kompletujesz koszyk pod określone preferencje żywieniowe.

Nie zaczynaj od kompletowania zamówienia, tylko od piętnastu minut z lodówką i kartką. Zakupy spożywcze online zwracają ten czas z nawiązką już przy drugim zamówieniu – bo raz zbudowana lista zostaje z Tobą na kolejne tygodnie.

Zobacz także:
Reklama