Niedawno trafiłem na pewną infografikę i szczerze — musiałem sprawdzić dwa razy, bo nie mogłem uwierzyć. Najtańszy smartfon z Biedronki za 199 złotych jest miliony razy szybszy od komputera, który w 1969 roku wylądował ludzi na Księżycu. Siedem milionów razy, żeby być precyzyjnym. Ten komputer NASA — Apollo Guidance Computer — miał 4 kilobajty RAMu i ważył 32 kilogramy. Mój telefon za dwie stówki ma 4 gigabajty RAMu, waży 190 gramów i mieści się w kieszeni. I kosztuje mniej niż kolacja dla dwojga w przyzwoitej restauracji.
Ile naprawdę potrafi tani smartfon?
Zanim powiecie „no ale to tani telefon, pewnie do niczego" — pozwólcie że opowiem co robi mój tata ze swoim smartfonem za 179 zł. Przegląda gazetki promocyjne żeby sprawdzić gdzie jest tańsze masło. Dzwoni na wideo do wnuków. Robi zdjęcia w ogródku. Sprawdza pogodę. Skanuje kody QR w sklepie. Używa nawigacji GPS. To wszystko na telefonie który kosztował mniej niż worek dobrego węgla do grilla.
Komputr Apollo? Umiał jedno — nawigować kapsułę kosmiczną. Nic więcej. Bez ekranu dotykowego, bez internetu, bez aparatu. A kosztował miliony dolarów. Żyjemy w szalonych czasach.
Gdzie kupić tani smartfon w promocji?
Przejrzałem aktualne oferty w marketach i oto co znalazłem. W Biedronce sezonowo pojawiają się smartfony marek Hammer i myPhone za 149-229 zł. Hammer to marka pancerna — telefon przeżyje upadek na beton, co dla starszej osoby albo dziecka jest bezcenne. Na ding.pl znajdziesz: aktualne promocje na telefony ze wszystkich sieci w jednym miejscu.
Lidl co kilka tygodni wrzuca do oferty smartfony — głównie marki HMD (dawna Nokia) i Xiaomi Redmi. Ceny? Od 159 zł za podstawowy model z 4G do 399 zł za coś z lepszym aparatem. Kaufland też ma telefony w gazetkach, szczegolnie przed świętami i na Dzień Matki. A w Pepco i Action znajdziecie proste telefony dla seniorów z dużymi przyciskami za 79-119 zł — to nie smartfony, ale do dzwonienia i SMS-ów wystarczą w zupełności.

Jaki smartfon dla seniora?
To pytanie dostaję od rodziny co kilka miesięcy. Babcia potrzebuje nowy telefon — jaki kupić? Z doświadczenia polecam zwrócić uwagę na trzy rzeczy. Po pierwsze — duży ekran (minimum 6 cali). Po drugie — prosty interfejs (Xiaomi i Samsung mają tryb łatwy który powiększa ikony). Po trzecie — długa bateria (min. 5000 mAh, żeby starczyło na 2-3 dni).
W budżecie do 300 zł najlepsze opcje to Xiaomi Redmi 14C (ok. 199-249 zł w promocji) i Samsung Galaxy A06 (ok. 279-329 zł). Oba mają duże ekrany, tryb dla seniorów i baterię na dwa dni. Sprawdźcie aktualne ceny w ofertach smartfonów na ding.pl — ceny zmieniają się co tydzień i warto poczekać na dobrą promocję.
Na co uważać kupując tani telefon?
Nie każdy tani smartfon jest warty swojej ceny. Kupowałem kiedyś telefon za 99 zł z Biedronki i po trzech miesiącach ekran dotykowy przestał reagować na dolną część. Lekcja numer jeden — czytajcie opinie w internecie przed zakupem, nawet jeśli telefon kosztuje grosze. Lekcja numer dwa — nie kupujcie modeli z 2 GB RAMu. W 2026 roku to za mało nawet na podstawowe aplikacje. Minimum to 4 GB RAMu i system Android 13 lub nowszy.
I jeszcze jedno — unikajcie „no name" marek których nazwy brzmią jak losowe litery. Xiaomi, Samsung, Nokia (HMD), Motorola, Hammer — to sprawdzeni producenci. Nawet ich najtańsze modele będą działać przyzwoicie przez minimum dwa lata.
Ile kosztuje dobry smartfon w 2026 roku?
Podsumowałem to w prostej tabelce. Do 150 zł — proste telefony z przyciskami lub bardzo bazowe smartfony (do dzwonienia i SMS). 150-250 zł — przyzwoite smartfony do codziennego użytku (internet, gazetki, mapy, zdjęcia). 250-500 zł — dobre smartfony z lepszym aparatem i szybszym procesorem. Powyżej 500 zł — klasa średnia i wyższa, ale szczerze? Dla większości ludzi smartfon za 200-300 zł w zupełności wystarczy. Sprawdźcie promocje na telefony — co tydzień pojawiają się nowe oferty.
Komputer NASA za miliony vs telefon za dwie stówki
Na koniec wróćmy do tego porównania, bo naprawdę daje do myślenia. Apollo Guidance Computer z 1969 roku — 4 KB pamięci, 72 KB dysku, 14 245 operacji na sekundę, 32 kilogramy, 55 watów poboru mocy. Misja: lądowanie na Księżycu. Smartfon za 199 zł z Biedronki — 4 GB pamięci (milion razy więcej), bilion operacji na sekundę (siedem milionów razy więcej), 190 gramów, 3 waty. Misja: wszystko. I kosztuje mniej niż pełny koszyk zakupów.
Następnym razem jak ktoś powie że „tanie telefony do niczego" — pokażcie mu tę infografikę. Bo ten najtańszy smartfon z promocji jest dosłownie miliony razy potężniejszy od maszyny która zawiozła człowieka na Księżyc. A kosztuje tyle co trzy pizze z dostawą.
Źródła: NASA Technical Reports Server (Apollo Guidance Computer specifications), Apple Inc. (specyfikacja A18 Pro), gazetki promocyjne Biedronka, Lidl, Kaufland — kwiecień 2026 via ding.pl




