Reklama
Reklama
Reklama

Kredki ołówkowe — Bambino, Astra czy Interdruk?

Polecamy
Kredki ołówkowe wydają się zakupem, przy którym nie ma o czym myśleć — a potem dziecko wraca ze szkoły z połamanymi rysikami i źle temperującą się resztką kredki. Los chciał, że w gazetkach trafiły się właśnie trzy klasyczne marki naraz, w cenach od 6,99 do 24,48 zł. Porównałam, czym się różnią, dla kogo jest która i gdzie kryją się haczyki cenowe.
Cover
Wachlarz możliwości od 6,99 zł — trzy marki w jednym sezonie / FLUX

Skąd te ceny i jakie mają warunki

Najtańsze w zestawieniu są kredki Interdruk — trójkątne, 12 sztuk z temperówką za 6,99 zł w sieci Hildebrandt, w ofercie do 5 września. Z kolei Astra i Bambino pojawiły się w hali Selgros (oferta do 9 września) — pełną gazetkę znajdziesz na gazetce Selgros. Tu jedna ważna rzecz: Selgros to hala hurtowa, więc ceny w gazetce są netto, a ja podaję je z VAT — Astra od 9,83 zł, Bambino 24,48 zł. Do zakupów potrzebna jest karta klienta hali.

Trzecia opcja czeka w Twoim Markecie: kredki Astra z glinki kaolinowej, 24 kolory za 12,99 zł, ale tylko do 30 sierpnia — to najkrótszy termin z całej trójki.

Trzy marki pod lupą

Bambino — zestaw z dodatkami

Opakowanie za 24,48 zł zawiera 18 kolorów w drewnianej oprawie, temperówkę gratis oraz dwa efektowne odcienie dodatkowe: srebrny i złoty. Producent oznacza je jako polski produkt dla dzieci od 3 lat. To najdroższa opcja w zestawieniu, ale też najbardziej „prezentowa" — taki komplet wygląda na więcej, niż kosztuje, a metaliczne kolory robią u dzieci furorę.

Astra — trójkątne albo z gumką

W Selgros do wyboru są dwa warianty: trójkątne w 24 kolorach oraz wersja ścieralna z gumką w 12 kolorach, od 9,83 zł z VAT. Trójkątny profil to nie gadżet — naprawdę ułatwia małym dłoniom poprawny chwyt, co doceni każdy rodzic pierwszaka. Wersja z gumką pozwala poprawiać błędy bez śladów, więc dobrze sprawdza się przy nauce pisania i szlaczkach.

Interdruk — budżetowy pewniak

Za 6,99 zł dostaje się 12 trójkątnych kredek z temperówką w komplecie. Bez fajerwerków, ale z kompletem cech, które są potrzebne w piórniku: trójkątny przekrój, znana marka papiernicza i cena, przy której zgubienie kredek w szkole nie boli. Na zapasowy komplet do szuflady — strzał w dziesiątkę.

Które kredki do czego?

Dla pierwszoklasisty wybrałabym trójkątne Astry albo Interdruk — profil wymusza dobry chwyt, a 12 kolorów w zupełności wystarcza, bo tyle zwykle wymagają szkolne listy. Przedszkolakowi najlepiej służą kaolinowe Astry z Twojego Marketu: rysik jest w nich jednolity na całej długości, więc nie ma dramatu łamania przy temperowaniu, a kolor kładzie się miękko nawet przy słabym docisku. Bambino z kolei gra rolę zestawu „na błysk" — na prezent, na start roku albo dla dziecka, które koloruje dużo i z pasją.

Czysto rachunkowo najlepiej wypada Interdruk. Ale różnica między 7 a 25 zł to wciąż mniej niż jedno wyjście do kina — więc tu akurat można wybierać sercem, nie kalkulatorem.

Kiedy kupować?

Oferty Selgros i Hildebrandt żyją do 5-9 września, więc spokojnie łapią też pierwszy tydzień szkoły — to dobra wiadomość dla wszystkich, którym lista przyborów objawi się dopiero na pierwszym zebraniu. Tylko kaolinowe Astry z Twojego Marketu wymagają decyzji do niedzieli 30 sierpnia.

Często zadawane pytania (FAQ)

Czym różnią się kredki kaolinowe od zwykłych drewnianych?

Kredki kaolinowe nie mają drewnianej oprawy — cały korpus to masa barwiąca. Dzięki temu nie łamią się przy temperowaniu tak łatwo jak drewniane i malują nawet ułamane. Są za to nieco grubsze i szybciej się zużywają.

Ile kolorów kredek potrzebuje pierwszoklasista?

Szkolne listy przyborów niemal zawsze wskazują 12 kolorów i to naprawdę wystarcza. Większe zestawy 24-36 kolorów sprawdzają się w domu do kolorowania, ale w piórniku głównie zajmują miejsce.

Czy kredki ścieralne z gumką naprawdę działają?

Tak, choć z zastrzeżeniem: gumka usuwa lekkie, świeże pociągnięcia, a nie mocno docisnięte warstwy koloru. Do poprawiania szlaczków i konturów wystarcza, do wymazywania całych rysunków — już nie.

Źródła

Zobacz także:
Reklama