Dlaczego skóra cierpi zimą – główne zagrożenia
Temperatura spada poniżej zera, a twoja skóra dostaje ostry cios z dwóch stron jednocześnie. Na zewnątrz atakuje ją mroźne powietrze, które potrafi obniżyć jej temperaturę nawet o 10–15 stopni w ciągu kilku minut. W domu? Tam czeka suche, przegrzane powietrze z kaloryferów, które wyssie z niej wilgoć szybciej niż letni upał.
Efekt jest przewidywalny — bariera hydrolipidowa zaczyna się sypać. A gdy ona odpada, wszystko idzie z górki: podrażnienia, swędzenie, pękanie naskórka. Najgorsze? Ten proces dzieje się po cichu. Zanim zauważysz czerwone plamy na policzkach, szkody są już zrobione. Dlatego zimą warto sięgać po sprawdzone rozwiązania i promocje dermokosmetyków, zamiast testować przypadkowe nowości.

Czego boi się twoja skóra w chłodne miesiące?
Zimą skóra traci zdolność do zatrzymywania wody, bo lipidy międzykomórkowe rozpuszczają się szybciej pod wpływem mrozu. Wiatr dodatkowo drażni naczynia krwionośne, dlatego osoby z cerą naczynkową zimą reagują szybciej i intensywniej.
Do tego dochodzi suche powietrze w pomieszczeniach. Wilgotność spada poniżej 30%, a skóra próbuje wyrównać straty. Bez skutku.
Kosmetyki ochronne na zimę – czego szukać w składzie
Zimą nie ma miejsca na przypadkowe formuły. Skóra potrzebuje składników, które realnie odbudowują barierę ochronną, a nie tylko dają chwilowe uczucie komfortu.
Najlepiej sprawdzają się ceramidy (1, 3, 6), kwasy tłuszczowe omega 3 i 6, skwalan oraz masło shea. To one wypełniają mikrouszkodzenia i uszczelniają naskórek.
Ceramidy i kwasy tłuszczowe jako tarcza ochronna
Ceramidy stanowią nawet 50% struktury lipidowej naskórka. Zimą ich ilość spada, a skóra traci szczelność. Kosmetyki z ceramidami odbudowują barierę ochronną, zamiast ją maskować.
Kwasy tłuszczowe działają jak elastyczna armatura. Dzięki nim skóra lepiej znosi mróz i nagłe zmiany temperatury.
Masła roślinne kontra oleje – co lepsze na mróz?
Masła roślinne tworzą grubszą warstwę ochronną i sprawdzają się przed wyjściem na mróz. Oleje są lżejsze i lepsze na noc lub do pomieszczeń.
Najlepsze rozwiązanie? Masło na dzień, olej wieczorem.
Krem na zimę – jaki wybrać do twarzy i ciała
Zimą krem staje się sprzętem ochronnym. Jeśli znika ze skóry w kilka sekund i zostawia ją suchą, nie spełnia swojej roli.
Dobrze sprawdzają się gęstsze formuły z ceramidami i emolientami, jak CeraVe Nawilżający Krem do Twarzy za około 49,99 zł czy Cetaphil DA Ultra w cenie 41,99 zł. To produkty, które po kilku dniach realnie poprawiają komfort skóry.
Do ciała warto sięgać po emulsje z linii Emolium A-Topic lub La Roche-Posay Lipikar AP+, dostępne w cenach od 43 do 83 zł. Regularność ma tu większe znaczenie niż ilość.
SPF zimą to nie fanaberia
Śnieg odbija nawet 80% promieni UV. Krem z SPF 20–30 zimą to rozsądna ochrona przed przebarwieniami i podrażnieniami.
Pielęgnacja rąk i ust – najczęściej zaniedbywane partie
Ręce i usta mają mniej gruczołów łojowych, więc szybciej pękają i pieką. Zimą potrzebują ochrony, nie tylko nawilżenia.
Przy dłoniach sprawdzają się formuły ochronne, takie jak Oillan Derm+ krem-koncentrat do rąk za 7,99 zł czy La Roche-Posay Cicaplast Mains w cenie 32,99 zł.
Usta lepiej zabezpieczać prostymi balsamami, np. La Roche-Posay Cicaplast Levres za 27,99 zł lub naturalnymi pomadkami Sylveco za 6,99 zł.
Dlaczego usta pękają pomimo smarowania balsamem?
Bo wiele balsamów działa tylko chwilowo. Zimą usta potrzebują warstwy, która zostaje i chroni przed utratą wody.
Czego unikać w zimowej pielęgnacji
Zimą skóra jest bardziej podatna na podrażnienia, dlatego agresywne kosmetyki mogą pogorszyć jej stan.
Niekorzystnie działają alkohol denat., mentol, kamfora, intensywne zapachy, częste peelingi mechaniczne oraz mycie produktami o wysokim pH. Zbyt lekkie kremy dzienne również nie zapewniają wystarczającej ochrony.
Często zadawane pytania (FAQ)
Czy zimą można stosować te same kosmetyki co latem?
Można, ale zwykle to za mało. Latem sprawdzają się lekkie formuły, zimą skóra potrzebuje większej ochrony.
Jak często smarować skórę zimą?
Twarz minimum dwa razy dziennie, a ręce po każdym myciu.
Czy ogrzewanie naprawdę pogarsza stan skóry?
Tak. Suche powietrze przyspiesza utratę wody z naskórka i nasila podrażnienia.




